..
Naszewspinanie

Naszewspinanie. Góry, wspinanie i my.

2 | 865
 
 
2015-11-16
Odsłon: 459
 

Huaraz i Hatun Machay

A wiec jestesmy juz w Huaraz! Podroz z Limy liniami Oltursa byla bezproblemowa, jedynie liczne zakrety i  progi zwalniajace nie pozwalay sie wyspac. Ale widok bialych szczytow o poranku pozwolil zapomniec o calym zmeczeniu J 
 
Dojechalismy spoznieni, oczywiscie nikt z hostelu na nas nie czekal, co zdziwilo, to brak natarczywosci taksowkarzy na dworcu. Po ustaleniu adresu zapakowalismy sie do nieoznaczonej taksy (standard w tutejszych okolicach, taksiarzem jest kazdy, kto ma samochod) i dotarlismy do hostelu. Hostel – bez szalu – ale William gospodarz bardzo sympatyczny i kilka slow po angielsku zna. Wiedzielismy, ze przyjezdzamy w okres peruwianskich swiat, okazalo sie, ze w Huaraz dodatkowo obchodzone jest tutejsze swieto, takze lokalnych turystow bylo sporo, codzienne koncerty i w ogole…. Zgielk i halas nieustanny, tlumy ludzi. Ten halas jest niesamowity, w naszym niby spokojnym hostelu albo szczeka pies, albo placze dziecko, albo tluka sie obok na budowie, albo caly zgielk uliczny sie wkrada, alarmy, policja, trabienie busiarzy, obchodni sklepikarze sie oglaszaja, a im bardziej w centrum miasta, tym glośniej. 
 
 
 
 

 

 
 
KOMENTARZE
 
Nick *:
 k
Twoja opinia *:
 
ZAPISZ
 


Archiwum wpisów
 

Pn

Wt

Sr

Czw

Pt

So

Nd